Zakopane — portal z-ne.pl
Komentarze artykułów — Zakopane

Aktualności · Tatry i Podhale

Komentarze artykułów

wypadek ponad Bulą

Odpowiedz ← Lista tematów

Chłopak złamał nogę około godz. 15, do schroniska w MO doszedł ??????? - raczej się doczołgał, dopełznął po prawie 16 godzinach. Wychodzi poniżej 200 m. na godzinę, 3 metry na minutę !!! Trudno to sobie wyobrazić.
Odbył swoistą drogę przez mękę.
W MO zobaczono go o g. 6 min. 40 w czwartek.
Czytam w sobotę wieczorem, że lekarze zamierzają poskładać mu kości.
Zrobią to po weekendzie, czy tylko informacja zdezaktualizowana już w chwili ukazania się ?
waclawhetman · 10 lis 2012, 21:16
Odpowiedz
Cud chyba, że się nie wykrwawił przy otwartym złamaniu. Ciekawi mnie też, czy w okolicach Buli jest zasięg sieci komórkowej. Na większości obszaru Tatr go nie ma, więc telefon też jest nieprzydatny.
RaffalM · 10 lis 2012, 22:20
Odpowiedz
motyw jakby zaczerpnięty z książki \"dotknięcie pustki\" joe simpsona.
Kuno · 11 lis 2012, 11:12
Odpowiedz
...mój operator zapewnia mi praktycznie 100% zasięgu w całych Tatrach.
andy · 19 lis 2012, 16:04
Odpowiedz
Jeśli to nie tajemnica, to możesz zdradzić jaki to operator, bo mój plus nie daje zasiegu w większości Tatr, ostatnio nawet w schronie chochołowskim są problemy.
miller · 20 lis 2012, 07:15
Odpowiedz
M-mobile, rónież nie daje zasięgu w Tatrach. Potwierdzam Miller, w Chochołowskiej trudno jest porozumieć się w sieci.
Becky · 20 lis 2012, 08:39
Odpowiedz
...nie mam opinii odnośnie Chochołowskiej, gdyż dawno tam nie byłem.
natomiast nie miałem problemów z zasięgiem wszędzie tam, gdzie w ostatnim czasie spacerowałem, łącznie z Niewcyrką, Ciężką, Szeroką, że wymienię tylko te, bardzo mało uczęszczane...
...a na graniach to już w ogóle nie ma o czym mówić, pełen zasięg w T- Mobile...
andy · 20 lis 2012, 11:41
Odpowiedz
Skoro jest w zasięgu jakakolwiek sieć, to znaczy, że numery alarmowe są dostępne. W takim razie delikwentowi, o którym tu mowa, rzeczywiście przydałby się telefon.
RaffalM · 20 lis 2012, 19:39
Odpowiedz
Zapomniałem dodać, że w tzw. słowackich Tatrach zasięg jest praktycznie wszecie, natomiast w polskich dolinach niet, na grani i owszem jest ( chociaż nie wszędzie )
miller · 21 lis 2012, 08:00
Odpowiedz
Nawet w Pięciu Stawach zamiast Orange łapię Słowację, mimo że nie jest to grań i nadajniki są za górami. Raz odebrałem taki telefon - za 2 min. 8 zł (w 2005r.) :eek: Podobnie w wielu przygranicznych rejonach w Beskidzie Śląskim i Żywieckim. Jakoś polskie sieci przegrywają zasięgiem ze słowackimi i czeskimi, mimo że jest się na terytorium Polski.
RaffalM · 21 lis 2012, 11:24
Odpowiedz
Rafale !
Tak samo nacinałem się, nawet jeszcze we wcześniejsze lata.
Wyłączałem komórkę i nawet jej nieraz nie brałem na wycieczkę.
Swego czasu najwięcej problemów z łączeniem miałem w rejonie Dol. Roztoki.
Jadąc ostatnio w Tatry, wszystkich swoich nerwowych przyjaciół/znajomych uprzedzałem z wyprzedzeniem, z ..... do mnie nie dzwońcie.
Mam takich, i to się sprawdza.
Wracając do tematu zasadniczego.
Gość sponad Buli nie był "chłopakiem", ponad 30-letni mężczyzna, wyszedł rankiem, miał ze sobą raki, doszedł do rejonu, gdzie się łańcuchy kończą, nic dziwnego, że w śniegu i złej widoczności zagubił szlak. Postanowił zawrócić, tragedia przytrafiła się przy schodzeniu.
Brak komórki to "bułka z masłem". Istotne, że pod Rysami był sam, jedyny tego dnia.
Pozdrawiam.
~waclawhetman · 21 lis 2012, 16:10
Odpowiedz

Odpowiedz