Rolfie drogi !
Jedyny ratunek dla pomyślności Tatr widzę w Twoim wstąpieniu do Wolontariatu Tatrzańskiego. Twoje kwalifikacje tatrzańskie się tam b. przedadzą.
To zacna choć młoda instytucja.
Swoim sarkazmem, może krytyką, dołączasz do grona \"miłośników Tatr \"
z rejonu Wspólnoty Witowskiej, niech będzie nawet 180 wsi.
Chyba nie chcesz być w takim towarzystwie !?
Po starej witualnej... - serdecznie pozdrawiam. wh
uderz w stół..... :-) rozumiem, że jako Wolontariusz poczułeś się urażony stąd próba dania mi pstryczka? spłynęło. Wacławien nadal będę robiłsobie jeja i nadal będę chadzałpo tatrach. a nie przyszło Ci do głowy, że śwaidom swych niskich kwalifikacji nie wstąpiłem w szwregi Wolontariuszy? Gdyby większiość jego członków poprzedziła swoją decyzję taką refleksją, może i wolontariat byłby przydatny. niech sobie bęą, kierują, prowadzą pogadanki nad Morskim Okiem. a co do wspólnoty witowskiej - jest mi równie odległa jak Pluton, ale w ich zacietrzewieniu jakieś racje historyczne są ( a historia nie zaczęła się w 1944 roku :D ) również pozdrawiam :-)
Wolontariat dla Tatr nie jest niczym nowym. Już w latach 70-tych ubiegłego wieku, w okresie letnich wakacji członkowie Straży Ochrony Przyrody pomagali społecznie służbom TPN. Osobiście nie widzę w takiej pomocy niczego zdrożnego. A czy wspólcześni wolontariusze posiadają odpowiednie kwalifikacje do pełnienia tej funkcji, tego nie wiem :-) W każdym razie członowie SOP z racji tego, iż na co dzień zajmowali się ochroną przyrody w miejscach swojego zamieszkania, z całą pewnością byli dobrze przygotowani do tej pracy.
ludzie kochani! toż mnie ten wolontariat nie przeszkadza!a robię sobie jaja, ot tak :D . Jak mają siedzieć pod blokami i zbijać bąki to pewnie, że lepiej niech chodzą po górach. Może też komus pomogą? ja też nie wiem, czy są przygotowani, ale słyszałem kiedyś nad Morskim Okiem pogadankę wolontariusza i człek nie wiedział za bardzo co mówi. Po co zaraz takie zacietrzewienie, jak u Wacława? dla mojej przyjemności wolontariusze kogą także kierować ruchem na krupówkach i Zakopiance, a nie spotkałem się z ustawowym zakazem żartowania z tej inicjatywy :D
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Jedyny ratunek dla pomyślności Tatr widzę w Twoim wstąpieniu do Wolontariatu Tatrzańskiego. Twoje kwalifikacje tatrzańskie się tam b. przedadzą.
To zacna choć młoda instytucja.
Swoim sarkazmem, może krytyką, dołączasz do grona \"miłośników Tatr \"
z rejonu Wspólnoty Witowskiej, niech będzie nawet 180 wsi.
Chyba nie chcesz być w takim towarzystwie !?
Po starej witualnej... - serdecznie pozdrawiam. wh
Pozdrawiam :-)