bardzo mądry pomysł. i do tego należy wykorzysttać wolontariuszy. a możeby jeden siadfł na tarasie schroniska w Kondratowej i zawracał piechurów w sandałkach i klapkach. na giewoncie byłem ponad 20 lat temu i już wówczas skały przy szczycie były śliskie. teraz pewnie sa jeszcze bardziej... a więc wolontariusze- do roboty :D
Ja bym proponowała do ekwipunku wolontariuszy oprócz tych radiotelefonoów dołączyć jeszcze jakieś narzędzia do samoobrony ;-) . Niektórzy turyści bywają bardzo agresywni, kiedy każe im się grzecznie czekać w kolejce na wejście :D
nie może dojśc do nieszczęsliwego wypadku. o nieszczęśliwym wypadku można mówić jeżeli zdarzy się sytuacja nagła i nieprzewidywalna. a jeżeli ktoś lezie w\na górę w sandałkach czy klapkach, albo na sdzcycie jest ponad 100 osób to spadnięcie jednego czy drugiego idioty nie jest wypadkiem, tyylko normą. zdarzeniem, które musi nastąpić. jego prawdopodobieństwo jest bardziej niż pewne. dlatego to nie są wypadki tylko selekvcja naturalna ;-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Giewont
:confused:
Re: Giewont
Re: Giewont