W dniach 22-23 grudnia 2007 przeszliśmy z Piotrem Pustelnikiem polską część grani Tatr Zachodnich. Zaczęliśmy od Kasprowego (9 rano), a skończyliśmy na Rakoniu (17 wieczorem dnia następnego). Sztuka ta udała się nam więc w 30 godzin, w tym 4 godziny przeznaczyliśmy na sen (mieliśmy ze sobą pełne wyposażenie biwakowe i namiot).
Bardzo nam się ta eskapada spodobała. Wymyśliliśmy sobie, że............
To jes namiastka artykułu.
A to link do pełnego artykułu:
A. Hajzer z przyjaciółmi wchodził na Ciemniak grzbietem /Stoły/ od Przełęczy Tomanowej, czyli ponad "zielonym" trawersem turystycznym, a lawina zeszła z grani Stołów do Czerwonego Żlebu w kierunku zachodnim, czyli zapewne solidnie zasypała ten szlak? Tyle, wydaje mi się, zrozumiałem po przeczytaniu podpowiedzi, za którą dziękuję. Gdyby faktycznie tak było, to jest to odpowiedź dla ambitnych turystów /ponad miarę?/, którzy się dziwią, że TOPR kategorycznie zamyka tę trasę zimą.
@waclawhetman - to nie tak , lawina zeszła Swistówką Liptowską czyli na stronę wschodnią grani do Doliny Tomanowej. Co nie umniejsza faktu , że Czerwony Żleb jest równie niebezpieczny i potrafią nim schodzić lawiny samoistne. Ta Hajzera była wymuszona przez niego samego.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
W dniach 22-23 grudnia 2007 przeszliśmy z Piotrem Pustelnikiem polską część grani Tatr Zachodnich. Zaczęliśmy od Kasprowego (9 rano), a skończyliśmy na Rakoniu (17 wieczorem dnia następnego). Sztuka ta udała się nam więc w 30 godzin, w tym 4 godziny przeznaczyliśmy na sen (mieliśmy ze sobą pełne wyposażenie biwakowe i namiot).
Bardzo nam się ta eskapada spodobała. Wymyśliliśmy sobie, że............
To jes namiastka artykułu.
A to link do pełnego artykułu:
http://www.wspin anie.pl/serwis/200802/11lawina .php
Oczywiscie spacje zlikwidować.
Miłej lektóry i Pozdrawiam.
Pozdrawiam