No cóż, faktem jest to że gdy idziesz w górach po zmroku trochę psychika siada zwłaszcza przy samotnym "łazikowaniu". Po jakimś czasie zaczynasz zauważać kątem oka jakieś niezrozumiałe ruchy (na ogół wywołane zmęczeniem) a w lesie mógłbyś przyrzec iż dźwięki wydawane przez wiatr to nic innego jak pomruk niedźwiedzia lub wycie wilka. Psychoza narasta im bardziej zaczynasz o tym myśleć.
Więc moi drodzy nie chodźmy pojedynczo, zawsze to milej bać się w grupie ;-)
Strach zazwyczaj ma wielkie oczy , a wycieczki grupowe omija z daleka. Jeżeli chcesz nutki przygody i adrenaliny , polecam chodzenie w pojedynkę. Zawsze zamiast myśleć o strachu można podziwiać piękno otoczenia i upajać się siłą spokoju.:-) Pozdrawiam
w pojedynkę, na pustym szlaku, we mgle i wietrze.... nie ma nic piękniejszego :) Zna ktoś jakieś książki które szerzej poruszają tematykę tajemniczych Tatr ?
Bardzo zaintrygowała mnie, zasygnalizowana w artykule, możliwość znalezienia się w próżni. Czy ktoś mógłby napisać coś więcej na ten temat? Jak taka próżnia w górach powstaje, jakie warunki muszą zaistnieć? Ewentualnie gdzie mogłabym o tym poczytać?
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Jak widać Góry oprócz PIĘKNA mają swoje TAJEMNICE:-)
strach czyli
Więc moi drodzy nie chodźmy pojedynczo, zawsze to milej bać się w grupie ;-)
Pozdrawiam
Łękar
Re: strach czyli
Re: strach czyli
Próżnia