No cóż, ludzie przyjeżdżają w Tatry, aby cieszyć się ich urokiem.Nie po to ludzie tu wędrują, aby iść w tabunie między dwoma płotami z rozgraniczającej taśmy. Problem polega na tym, że została przekroczona chłonność przyrodnicza i turystyczna Tatr. A biura promocji i firmy turystyczne wciąż napierają na zwiększenie liczby turystów.
Cieszę sie, że że turyści chcą zbliżyć sie do przyrody. Poznanie jej walorów to ważny element świadomości społecznej i nadzieja na zachowanie dóbr przyrodniczych. Park Narodowy za zadanie ma udostępnianie przyrody i edukację społeczeństwa. W fotografowaniu krokusów widzę wiec pewien pożytek.
Nie widzę takiego pożytku natomiast z propagowania w Tatrach masowego, komercyjnego narciarstwa i innych działań handlowo-biznesowych, mających na celu zwiększenie naporu ludzi na Tatry.
...zgadzam się z Tobą Roślinka , obawiam się tylko co się będzie działo w długi weekend gdy cała stonka rzuci się na chochołowską bo przecież wyżej śnieg.
I tutaj zgadzam się ze Skawińskim co do obawy o "nomen omen" roślinki.:-(
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Cieszę sie, że że turyści chcą zbliżyć sie do przyrody. Poznanie jej walorów to ważny element świadomości społecznej i nadzieja na zachowanie dóbr przyrodniczych. Park Narodowy za zadanie ma udostępnianie przyrody i edukację społeczeństwa. W fotografowaniu krokusów widzę wiec pewien pożytek.
Nie widzę takiego pożytku natomiast z propagowania w Tatrach masowego, komercyjnego narciarstwa i innych działań handlowo-biznesowych, mających na celu zwiększenie naporu ludzi na Tatry.
I tutaj zgadzam się ze Skawińskim co do obawy o "nomen omen" roślinki.:-(