Tak według prezesa Laszczyka narciarzy ubyło. A zniszczenia na Kasprowym powodowane są przez tłumy wychodzące na górę pieszo. Kolejka to więc zbawienie dla Tatr.
Tylko wchodzić w kolejne dalej idące kompromisy z lobby narciarskim.-Trzeba być naiwnym. Mówią o dobru narciarzy i turystów, a myślą tylko o pieniądzach. Najchętniej zabudowaliby całe Tatry. Ciekawe dokładniej kto tworzy to lobby narciarskie. Czy prezes Laszczyk jest tylko pionkiem?
Jedno jest pewne - góral z Kuźnic niewiele na tym zarabia. W poprzednie wakacje kolejka była nieczynna i Zakopane nie padło. Jedyną atrakcją Zakopanego jest przyroda i nie wolno nią kupczyć. Musi ona zostać dla następnych pokoleń.
Najlepie ludziom zabronić wstępu e góry. Były takie dwa kraje, które z upodobaniem umieszczały ludzi w ogrodzonych drutem kolczastym miejscach zwanych obozami koncentracyjnymi. Czy ludzie którzy płacą podatki nie mogą w porządnych warunkach zwiedzać pięknych Tatr. Te organizacje ekologiczne przyjeżdżają do atrakcyjnych miejscowości i robią sobie reklamę. Niech pojadą zobaczyć popegerowską degradację i biedę ludzi. No nie jest to tak widowiskowe zajęcie jak pikietowanie kolejki w Kuźnicach.
Zabronić... Jasne... Przez takie "pomysły", sprowadzające do absurdu postulaty ograniczenia ruchu w Tatrach, nic od dawna się z tym problemem nie da zrobić. Nie zabraniać, ale dostosować ilość wpuszczanych ludzi do wielkości gór. To wbrew pozorom wcale nie jest takie trudne do policzenia. Znając nasz kraj, byłby problem z wyegzekwowaniem - ale akurat nie w przypadku kolejki; tutaj nie będzie najmniejszych trudności z regulowaniem przepustowości. Z drugiej strony, skoro ogromna większość ruchu przypada na Morskie Oko i dol. Kościeliską, nie byłoby problemu w egzekwowaniu ograniczeń ilościowych ruchu w dwóch punktach TPN (stonka raczej do MOka przez Rysy, czy Szpiglas, nie przyjdzie).
To, co powiem bardzo wielu Czytelnikom się nie spodoba ale spróbujcie ocenić moją wypowiedź bez emocji:
-mieszkam 200 km od Zakopanego, Tatry odkryła moja żona 15 lat temu,od tego czasu w miarę możliwości- patrz piniądze i czas- jeździmy do tej świątyni przyrody.Można wypoczywacam tanio i skromnie też.Społeczeństwo jest bogatsze, ruch się potroił.Każdyma prawo do pobytu w górach.Ma też obowiązki:
-nie śmiecić, szanować i nie niszczyć zieleni, nie płoszyć zwierzyny, zachowywać ciszę,nie przeszkadzać innym ogólnie stosować w życiu (w zsadzie zawsze) zasady tożsame z dekalogiem.Nic więcej i tak dużo jednocześnie.Do gór trzeba dojrzeć i żle zachowujący się dzisiaj zrozumieją swój błąd.Szanuję P.Byrcyna usuniętego z TPN- to jego Jan Paweł 2 prosił "pilnuj moich taterek". Ot i wszystko.Pozdrawiam.
Jan Paweł II prosił , a polska władza mu zabroniła pilnować , a z tymi obozami to kolego grubo przesadziłeś , przecież nie chciałbyś się czuć w tatrach jak w(cytuję jkch) supermarkecie przed świętami. A może się mylę:p
I jeszcze-bo się nie zmiesciło- zatrudnić dużo więcej strażników, dać im szersze uprawnienia, pouczać i karać rozsądnie, Zachęcać do poznania innych obszarów Tatr, wtedy ruch w newralgicznych okresach rozłożyłby się równomiernie.I najgorsze:tylko wyciąga się pieniądze z ruchu turystycznego,nie inwestuje się np.brak koszy na śmieci!!!!!Wszędzie.Trzeba zatrudnić ludzi do sprzątania, naprawiania szkód,budowy nowych szlaków-w końcu to jest przedsiębiorstwo i powinno funkcjonować sprawnie.W Kościelisku np.brak chodników-gdzie mają spacerować ludzie?po ulicy?Czy nie może być czysto?
Kolejka na Kasprowy jest rodzajem drutu kolczastego, który w przypadku ludzi ubogich odbiera im możliwości kontaktu z przyrodą. Większe tłumy to bowiem konieczność większych ograniczeń. Szlaki przyległe do Kasprowego odgradzane są plastikową taśmą i nie można się nawet chylić nad kwiatkiem. Bo gdyby się każdy schylił to po jednym dniu kwiatka by już nie było.
Na domiar złego pieniądze z kolejki w znikomym stopniu przeznaczane są na ochronę przyrody. Zakopane jest zasmrodzone, zapylone, a do Dunajca odprowadzane są ścieki z niewydolnej oczyszczalni ścieków.
PKL jest przeznaczony do prywatyzacji i pieniądze będą trafiały do prywatnych kieszeni lobby narciarskiego. Jakim prawem ogólnonarodowe dobro jakim są Tatry ma być rozgrabione.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Tylko wchodzić w kolejne dalej idące kompromisy z lobby narciarskim.-Trzeba być naiwnym. Mówią o dobru narciarzy i turystów, a myślą tylko o pieniądzach. Najchętniej zabudowaliby całe Tatry. Ciekawe dokładniej kto tworzy to lobby narciarskie. Czy prezes Laszczyk jest tylko pionkiem?
Jedno jest pewne - góral z Kuźnic niewiele na tym zarabia. W poprzednie wakacje kolejka była nieczynna i Zakopane nie padło. Jedyną atrakcją Zakopanego jest przyroda i nie wolno nią kupczyć. Musi ona zostać dla następnych pokoleń.
-mieszkam 200 km od Zakopanego, Tatry odkryła moja żona 15 lat temu,od tego czasu w miarę możliwości- patrz piniądze i czas- jeździmy do tej świątyni przyrody.Można wypoczywacam tanio i skromnie też.Społeczeństwo jest bogatsze, ruch się potroił.Każdyma prawo do pobytu w górach.Ma też obowiązki:
-nie śmiecić, szanować i nie niszczyć zieleni, nie płoszyć zwierzyny, zachowywać ciszę,nie przeszkadzać innym ogólnie stosować w życiu (w zsadzie zawsze) zasady tożsame z dekalogiem.Nic więcej i tak dużo jednocześnie.Do gór trzeba dojrzeć i żle zachowujący się dzisiaj zrozumieją swój błąd.Szanuję P.Byrcyna usuniętego z TPN- to jego Jan Paweł 2 prosił "pilnuj moich taterek". Ot i wszystko.Pozdrawiam.
Kolejka dla ubogich ?
Na domiar złego pieniądze z kolejki w znikomym stopniu przeznaczane są na ochronę przyrody. Zakopane jest zasmrodzone, zapylone, a do Dunajca odprowadzane są ścieki z niewydolnej oczyszczalni ścieków.
PKL jest przeznaczony do prywatyzacji i pieniądze będą trafiały do prywatnych kieszeni lobby narciarskiego. Jakim prawem ogólnonarodowe dobro jakim są Tatry ma być rozgrabione.