Zjazdy na nartach poza wyznaczonymi trasami w rejonie Kasprowego Wierchu to plaga liczona nie w dziesiątkach lecz setkach zjazdów dziennie. A potem na stronach internetowych owi pseudo skiturowcy wychwalają się o swoich wyczynach i promują dzikie narciarstwo. Jacek Trzemżalski - SKI magazyn w dniu 27.03.2008. na stronie onetu ( narty.onet.pl) domaga się nawet otwarcia całego rejonu Kotła Goryczkowego i Świńskiego dla dzikich zjazdów. Według tego artykułu dyrektor TPN-u Paweł Skawiński ma podjąć dyskusję na ten temat i widzi możliwości kompromisu. Kolejny kompromis to kolejne ograniczenie dla tatrzańskiej przyrody i krok w stronę likwidacji Parku.
Strony internetowe promujące dzikie zjazdy są w języku polskim.
Dobrze, że jeszcze nie przyjeżdża w Tatry miliard Chińczyków.
Witam!Czasem wydaje mi się ,że walka o przyrode Tatrzańską,to tak ,jakby Don Kichot walczył z Drapaczami chmur,a nie z wiatrakami,i nie chce mi się gadać.Przykład poprzedniego ministra "środowiska" świadczy o tym,że możemy pisać "środowiska"w cudzysłowie ...Cóż możemy poradzić,skoro politycy o środowisko nie dbają,i to politycy ,którzy rzekomo kiedyś dostawali nagrody w tej kwestii właśnie...No,ale ,nie wiem,czy ze względu na godzinę,lub inne przyczyny,napiszę tekst,że jestem PRZECIW!PRZECIW jakielkolwiek ingerencji w Tatry!!!Nasz kawałek Alp jest tak maleńki,że powinien być wyłączony!!!Basta!Ręcę precz od Tatr,a komu się nie podoba,to niech się nie podoba i koniec...Wynocha w Alpy ,albo Skaliste(wizy znieśli)Albo na boiska piłkarskie...
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Strony internetowe promujące dzikie zjazdy są w języku polskim.
Dobrze, że jeszcze nie przyjeżdża w Tatry miliard Chińczyków.