Podhalański Szpital ma poważne kłopoty. NFZ: dyrektor powinien lepiej zarządzać.
Starosta nowotarski ma dość czekania, aż NFZ zapłaci Podhalańskiemu Szpitalowi Specjalistycznemu 13 mln zł za zabiegi wykonane ponad kontrakt w 2009 r. Dlatego postanowił działać. Krzysztof Faber napisał skargę na małopolski oddział NFZ i wysłał ją do prezydenta RP, premiera i posłów z Sejmowej Komisji Zdrowia.
W swoim liście żali się, że NFZ odmawia zapłaty za tzw. nadwykonania (zabiegi wykonane ponad kontrakt szpitala). Prosi też Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska o interwencję w rozwiązaniu konfliktu między Funduszem a szpitalem w Nowym Targu.
- W innym wypadku szpital utraci płynność finansową, a pacjenci z Podhala będą mieli ograniczony dostęp do leczenia - zaznacza starosta. - Nie chcę i nie pozwolę, by do tego doszło - dodaje Faber.
Małopolski oddział NFZ jest dłużny Podhalańskiemu Szpitalowi 13 mln zł. Z analizy wydatków placówki, którą przeprowadziła dyrekcja szpitala i starostowie, wynika, że ponad 7 mln zł (80 proc.) tej kwoty stanowią usługi nagłe lub ratujące życie. Zgodnie z obowiązującym prawem, lekarze w takich sytuacjach nie mają prawa odmówić pacjentowi pomocy, a NFZ za te usługi powinien zapłacić.
- Dlaczego urzędnicy nie przestrzegają prawa? W jakim państwie my żyjemy? - nie szczędzi złośliwych komentarzy Krzysztof Faber.
Powodem zdenerwowania zarządu powiatu może być kredyt, który pozyskał Krzysztof Kiciński, szef szpitala w Nowym Targu. Dla utrzymania równowagi finansowej swojej placówki wystarał się o pożyczkę w banku w wysokości 6 mln zł. Do końca roku musi ją wypłacić w całości. Poręczycielem zostało starostwo powiatowe. Władze powiatu obawiają się, że w sytuacji gdy NFZ odmawia rozliczenia za 2009 r., dyrekcja nie będzie w stanie wypłacić kredytu. Dyrektor Kiciński przyznaje, że sytuacja jest trudna.
- Wciąż trwa wymiana korespondencji na temat tego, kiedy i w jaki sposób zostaną rozliczone usługi medyczne wykonane przez naszych lekarzy w 2009 r. Spodziewamy się, że w końcu uda się nam znaleźć rozwiązanie tego problemu i osiągnąć porozumienie - kwituje Kiciński.
Anna Górska
Nadwykonania
Wanda Pawłowicz, mazowiecki oddział NFZ
Szpitalom w naszym regionie już dawno wypłaciliśmy zaległości za nadwykonania w 2009 roku. Na szczęście zapomnieliśmy o tym problemie.
Jacek Kopocz, śląski oddział NFZ
Dług śląskiego NFZ wobec placówek za zabiegi ponad kontrakt wynosił 300 mln zł. Ponad 200 mln zł już rozliczyliśmy. Szacujemy, że zostało nam wypłacić około 70 mln zł. Nie mamy tych pieniędzy. Dyrektorzy poszczególnych śląskich szpitali składają pozwy sądowe przeciw NFZ.
Jolanta Pulchna, małopolski oddział NFZ
Nigdzie na świecie nie ma szpitala, w którym 80 proc. świadczeń stanowią procedury ratujące życie. Można by nabrać przekonania, że dyrekcja świadomie realizowała politykę generowania jak największej liczby nadwykonań. A przecież już w pierwszej połowie ubiegłego roku było wiadomo, że NFZ nie uda się sfinansować wszystkich nadwykonań w szpitalach i że właściwe zarządzanie kontraktem będzie szczególnie ważne.