wtorek, 07 wrzesień 2010
Ale zima. Tak długiego i głębokiego załamania pogody, sporych opadów śniegu a niżej deszczu, dawno o tej porze roku nie było. Śnieg zalega od wysokości około 1600 m i im wyżej tym go więcej. Na Kasprowym Wierchu zanotowano około pół metrową pokrywę. Niskie na dole a ujemne w wyższych partiach Tatr , temperatury powodują, że śnieg nie taje. Takie warunki spowodowały, że nieliczni turyści przemykali pomiędzy opadami deszczu po niżej położonych szlakach. W wyższych partiach Tatr ruch praktycznie ustał.
W minionym tygodniu doszło tylko do kilku interwencji ratowników TOPR.
W poniedziałek 30.08. w rejonie Suchych Czub złamała nogę 17-letnia turystka z Leśnicy. Ranną śmigłowcem przetransportowano do szpitala.
W piątek 3.09. po godz. 18-tej z Małego Kościelca na Halę Gąsienicową sprowadzono dwie turystki i 9-cio letnie dziecko. Turyści w trudnych warunkach nie potrafili bezpiecznie zejść o własnych siłach do schroniska.
W sobotę 4.09. po godz. 13-tej do TOPR zadzwonił turysta informując, że jego koleżanka zasłabła podczas zejścia z kopuły szczytowej Giewontu. Potrzebna pomoc. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się w pobliżu oczekującej na pomoc turystki. Po udzieleniu I pomocy 28-letnią turystkę z Malborka śmigłowcem przewieziono do szpitala.
W najbliższym tygodniu ma nastąpić stopniowa poprawa pogody. Temperatury w górach nie będą jedna zbyt wysokie, tak, że nie należy się spodziewać szybkiego tajania śniegu. Zalegający śnieg w wyższych partiach Tatr znacznie utrudni bezpieczne wędrowanie. Prosimy o zachowanie daleko posuniętej ostrożności.
Adam Marasek