W połowie kwietnia w Tatrach rozegrane zostaną jedne z najtrudniejszych zawodów w ski-alpinizmie - Memoriał im. Piotra Malinowskiego, taternika, przewodnika tatrzańskiego, instruktora PZA, naczelnika TOPR, propagatora ski-alpinizmu w Polsce.
Choć trasa jest mordercza, co roku na starcie przy schronisku na Hali Gąsienicowej staje ponad 200 zawodników. Są z całej Polski, Słowacji i Czech. Ski-alpiniści wystartują w trzech kategoriach - sportowej, rekreacyjnej i dla młodzików. Najtrudniejsza jest ta pierwsza. Zawodnicy będą mieli do pokonania trasę z Hali na Przełęcz Liliowe, Pośrednią Turnię, Czarny Staw, podejście pod Zawrat, zjazd w kierunku Doliny Pięciu Stawów, podejście pod Zamarzła Przełęcz, zjazd do Czarnego Stawu i meta przy schronisku Murowaniec. Od lat wygrywają Słowacy, ale może w ty m roku będą to nasi. Zawodnicy ścigający się w kategorii sportowej wystartują o godz. 10, a w rekreacyjnej - 10.15.
(hak)