Coraz głośniej mówi się w Polsce o olimpiadzie zimowej w Krakowie-Zakopanem-Szczyrku-Wiśle. Ekolodzy już dziś mówią, że będą protestować przeciwko niej, jeżeli to oznacza inwestycje narciarskie w Tatrach.
Pomysł olimpiady zimowej w Krakowie w 2026 r. poparł niedawno podczas igrzysk polonijnych w Zakopanem prezydent RP, Lech Kaczyński. Uznał, że jest to wielkie wyzwanie, ale i szansa zarówno dla regionu, jak i całego kraju.
Podobnego zdania jest prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Piotr Nurowski, który w wywiadzie udzielonym stacji radiowej RMF przyznał, że jest zwolennikiem takiej koncepcji, aby konkurencje rozgrywane były w Krakowie oraz w trzech ośrodkach sportów zimowych - w Zakopanem, Szczyrku i Wiśle.
Na stronie internetowej Pracowni na rzecz Wszystkich Istot pojawił się antyolimpijski apel ekologów z czasów, gdy Zakopane walczyło o olimpiadę w 2006 r.
- Przypominamy to nasze stanowisko, bo jesteśmy zaniepokojeni informacjami o planach kolejnej olimpiady - podkreśla Radosław Ślusarczyk, szef Pracowni. - Dodam, że stanowisko Pracowni nie zmieniło się w tej kwestii. Jeżeli olimpiada będzie wiązała się z wejściem w Tatry, z wielkimi inwestycjami narciarskimi, a tym samym zniszczeniem tak cennej przyrody, mówimy już dziś „nie". Na pewno będziemy protestować.
Halina Kraczyńska