Policjanci nowotarscy w łapaniu kierowców na podwójnym gazie mogą się poszczycić nie lada osiągnięciem. W jednym dniu zatrzymali czterech panów poruszających się po drogach publicznych i mających co najmniej promil alkoholu we krwi.
W sobotę ok. godz. 16.30 w Czarnym Dunajcu policyjny patrol zatrzymał 40-latka na rowerze, który miał ponad promil alkoholu. Równą godzinę później w tej samej gminie natrafiono na kolejnego rowerzystę, który miał już ponad 2 promile. Niespełna 48-letni mężczyzna został złapany we Wróblówce. Pozostała dwójka to już kierowcy. Rekordzista w Ochotnicy miał 2,5 promila.
Dla policjantów pijani kierowcy to smutny przykład, że górale za nic mają i policyjne ostrzeżenia, i apele z ambony.
- Pijemy i wsiadamy nie tylko za kierownicę, ale i na rower - mówi oficer dyżurny. - A rowerzysta to też uczestnik ruchu.
Józef Słowik