Prezes spółki sportowej Wojas Podhale uważa, że w żadnym przypadku nie można usprawiedliwić i zaakceptować chuligaństwa.
Mecze hokejowe są dla zawodników szansą na zademonstrowanie sportowego kunsztu i wykazanie swojej przewagi nad przeciwnikiem, a dla kibiców okazją do rozrywki i budowania poczucia dumy z osiągnięć własnej drużyny. Natomiast w najmniejszym stopniu nie powinny stać się pretekstem do poniżania lub obrażania ludzi reprezentujących stronę przeciwną. Sport powinien łączyć ludzi mających podobne zainteresowania, stwarzając okazję do wzajemnych kontaktów i wspólnego spędzania czasu w atmosferze wolnej od uprzedzeń i nienawiści. Stadiony sportowe powinny być nie tylko arenami zmagań sportowców, ale przede wszystkim miejscem wypoczynku i dobrej zabawy dla uczestniczących w zawodach kibiców i ich rodzin. Brak miejsca na widowni dla kibiców drużyny przeciwnej jest działaniem zmierzającym do unicestwienia pozytywnych wartości, które niesie ze sobą sport i wstępem do jego pełnej marginalizacji. Z tym większym ubolewaniem przyjmujemy zdarzenia, które miały miejsce w trakcie meczu 2 marca i bezpośrednio po jego zakończeniu, wpisujące się w negatywny scenariusz i oddalają nas od realizacji celów sportowych. Ubolewamy z powodu zaistniałej sytuacji i chcemy korzystając z okazji przeprosić wszystkich, których nawet w najmniejszym stopniu dotknęły skutki niefortunnych zajść oraz obiecać dołożenie wszelkich starań, by podobne zdarzenia nie miały miejsca. Liczymy też na publiczną refleksję na ten temat.