Sokoły nad Tatrami.
Przez ostatnie tygodnie mieszkańcy Zakopanego i turyści w Tatrach mieli okazję obserwować loty śmigłowców w barwach moro. Wojskowe sokoły zastępują śmigłowiec Tatrzańskiego Ochotniczego pogotowia Ratunkowego, który oddany został do przeglądu.
- Zazwyczaj przegląd sokoła planujemy na okres później jesieni, ponieważ wtedy ruch turystyczny w Tatrach jest najmniejszy, a co za tym idzie - również liczba akcji ratowniczych z użyciem śmigłowca jest mniejsza - mówi Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. Na czas przeglądu sokoła nad Tatrami latają dwie maszyny należące do wojska. Są one pilotowane przez wojskowych, ale skład załogi jest już ratowniczo-medyczny. - Dzięki współpracy my mamy możliwość szybkiej akcji ratowniczej z udziałem śmigłowca, a piloci wojskowi mają okazję odbycia lotów w górskich warunkach - mówi Jan Krzysztof.
Do tej pory jeden z dwóch wojskowych sokołów interweniował w górach tylko raz - podczas akcji ratowniczej ściągania z Zawratu turysty, który utknął na przełęczy w bardzo złych warunkach pogodowych.
Dwa sokoły w barwach moro stacjonują na lądowisku toprowskiego śmigłowca, przy szpitalu. - Wojsko ma takie przepisy, że musieli oddelegować dwa śmigłowce, a nie jeden - mówi Jan Krzysztof.
Tekst i fot: (AGN)