Kolejna trasa wokół górnej Orawy, łącząca możliwość zwiedzania jednego z najciekawszych zamków Słowacji - Zamku Orawskiego - i położonego w nim muzeum, z podziwianiem Jeziora Orawskiego i korzystania z jego atrakcji, w tym - sportów wodnych.
Początek drogi podobnie jak w
Trasie nr 1 - w Chochołowie, skąd do Trzciany.
14 km Trzciana* (Trstená). Przejeżdżamy prosto przez skrzyżowanie z drogą do Chyżnego i podążamy dalej w kierunku na Dolny Kubin. Po lewej stronie zostawiamy rynek z dużym parkingiem i główną ulicą, obok stacji benzynowej wyjeżdżamy z miasta. W osi drogi piękny widok na Wielki Chocz! Po pięciu kilometrach pojawiają się przed nami pierwsze zabudowania Twardoszyna.
20 km Twardoszyn* (Tvrdošín, 569 m). Największa miejscowość Górnej Orawy, wywodząca swoją historię z połowy XIII w., od końca XVIII w. stolica powiatu. Prawa miejskie uzyskał dopiero po II wojnie światowej. Najciekawsze zabytki to drewniany kościół Wszystkich Świętych z XV w. i kościół parafialny Św. Trójcy z XVII w.
Koło kościoła parafialnego w centrum miasta od głównej drogi odchodzi szosa w kierunku Jeziora Orawskiego. My jednak jedziemy dalej prosto, przez kolejne przedmieścia Twardoszyna, do niedawna stanowiące osobne wioski. Pierwsze są
Medvedie, o historii sięgającej wczesnej epoki brązu i dziejach pisanych, od 1355 r. Z miejscowością tą przez całe życie związana była ludowa artystka Maria Medvedzka (1914-1987). Obecnie w jej domu znajduje się galeria autorska. Minąwszy
Medvedie, wjeżdżamy do przysiółka
Krásna Hôrka, wywodzącego się z początków XV w. Po prawej stronie szosy dobrze widać powstającą willową dzielnicę Twardoszyna. Po dwóch kilometrach wyjeżdżamy z miasta. Po prawej nowoczesna stacja benzynowa. Przed nami kolejna miejscowość orawska.
24 km Niżnia (Nižná, 573 m). Wieś powstała ok. 1395 r., choć i tutaj znaleziska archeologiczne datują osadnictwo na wczesną epokę brązu. Usytuowane w miejscowości obwarowania pochodzą z epoki kultury puchowskiej (początek naszej ery). Obecnie miejscowość nowoczesna, z miejskim hotelem. Po lewej stronie drogi nowoczesny zakład produkcyjny - dawniej pod firmą "Tesla", obecnie - Orawska Fabryka Telewizorów
(Oravská televízná fabrika). Droga nieco kręta - zostawiając po prawej stronie kościół przejeżdżamy najpierw przez tory kolejowe, potem przez most na Orawie i wyjeżdżamy z miasta. Po prawej efektownymi zerwami prezentuje się Czerwona Skała, z lewej - mijamy karczmę, biorącą nazwą od innej okolicznej góry - Ostrażycy. Jedziemy równolegle do płynącej po prawej stronie Orawy.
27 km Podbiel* (Podbieľ, 555 m). Niewielka miejscowość, powstała w I połowie XVI w., w początkach XIX w. znana z działalności hutniczej, w ostatnich latach bardziej popularna, w związku z oddaniem do użytku nowoczesnej szosy, łączącej krótszą i piękną widokowo drogą, przez góry, Orawę z Liptowem (patrz trasa 5). Droga do Zuberca i dalej - Liptowskiego Mikulasza odchodzi w lewo od głównej szosy w środku wsi, my jednak tym razem jedziemy prosto, za drogowskazami w kierunku Orawskiego Zamku i Dolnego Kubina. Od południa nad wsią góruje Bielska Skała, gdzie według podań stał zamek templariuszy. Mijamy szpaler starych zabudowań góralskich - drewniane zrębowe chaty stoją po obu stronach szosy.
Wyjeżdżamy w kierunku Dolnego Kubina i po chwili trafiamy do wsi
Krzywa (Krivá, 545 m), również o XVI-wiecznej proweniencji, podobnie jak poprzednie należącej do terenów "Państwa Orawskiego". Rzeczywiście kręta droga prowadzi między jednopiętrowymi domkami, ładnie udekorowanymi kwiatami. Neoromański kościół św. Józefa, z lat 1925-26. Kolejna miejscowość -
Długa nad Orawą (Dlhá, 522 m) notowana jest już w XV w., ale w jej wyglądzie tego nie widać - dominują budynki nowoczesne. Kościół św. Władysława barokowo-klasycystyczny z 1811 r., usytuowany po lewej stronie drogi, jest bardzo ładny, a stojąca obok plebania może być wzorem nowoczesności. Następna wieś -
Sedliacka Dubová (530 m) - wywodzi się z końca XIV w. Została spustoszona przez powódź w 1808 r. i wszystkie znajdujące się w niej budowle, włącznie z kościołem św. Michała Archanioła, mają co najwyżej sto lat.
Przejeżdżamy przez dwie kolejne połączone niemal ze sobą miejscowości -
Górna Lehota (Horná Lehota) i Dolna Lehota, które doprowadzają nas w pobliże głównego celu naszej wycieczki -
Zamku Orawskiego*. Mijamy po prawej stronie ładnie odremontowany barokowy kasztel, w którym mieści się zajazd. Jedziemy cały czas wzdłuż rzeki Orawy i po minięciu tablicy kończącej Dolną Lehotę w lewych oknach samochodu pojawia się monumentalna sylwetka skały zamkowej i zamku. Niestety, nie można w tym miejscu bez ryzyka zatrzymać samochodu - ostre zakręty i ciągła linia oraz brak zatoczek nie pozwalają na wykonanie fotografii. Możliwość taka pojawia się w momencie, gdy od szosy w prawo odchodzi boczna polna droga. Doskonale widoczny jest górny zamek, malowniczo przylepiony do, zdawałoby się niedostępnej, przewieszonej skały. Zamek stoi 112 metrów nad lustrem rzeki. Zamkowa skała od 20 lat jest rezerwatem przyrody. Dolna Lehota, niegdyś osobna miejscowość, dziś stanowi część Orawskiego Podzamcza.
44 km Orawskie Podzamcze (Oravský Podzámok, 511 m). Miejscowość, powstała z dawnego zamkowego podgrodzia, w miejscu osady z czasów kultury łużyckiej. Do niedawna spora część ludności pracowała głównie w leśnictwie, obecnie w związku z rozwojem ruchu turystycznego większość wsi nastawiona jest na obsługę gości, zwiedzających Zamek Orawski. Parkujemy w centrum, przy placu Hviezdoslava, przed sprywatyzowanym w 1993 r. hotelem "Oravan" (dawniej "Odboj", właściciel Marian Svejda) - jeśli jest miejsce, bo parking mały, zaledwie na 10 pojazdów, niestrzeżony, ale za to darmowy. Główny parking znajduje się w lewo od głównej drogi, kilkaset metrów od skrzyżowania z szosą prowadzącą w kierunku zamku i dalej do miejscowości
Pribiš.
Zostawiwszy samochód, przechodzimy przez most na rzeczce Račova i za nim skręcamy w lewo, do kasy, sprzedającej bilety na zwiedzanie zamku. Zwiedzanie zamku tylko z przewodnikiem, w grupach ok. 20-osobowych. Wejście mniej więcej co pół godziny. Tura po wszystkich zamkowych piętrach trwa około 2 godzin. Przewodnicy oprowadzają po słowacku, angielsku i niemiecku, rozumieją po polsku. W kasie z biletami można zaopatrzyć się w wydawnictwa przewodnikowe, foldery i pocztówki. Obok niewielki bufet i kantor wymiany walut, przy kasie - gdzie czeka się na przewodnika i swoją kolej zwiedzania (bywa, że i do półtorej godziny) - kilka ław i stolików. W sezonie Zamek zwiedza niekiedy do 1500 gości dziennie. Rocznie bywa tu ok. 90 tys. osób, przeważnie gości indywidualnych, najwięcej ze Słowacji, Polski i Niemiec.
Z Orawskiego Podzamcza kierujemy się kilkadziesiąt metrów z powrotem, potem droga rozwidla się - główna prowadzi z powrotem do Trzciany, podrzędna kieruje się w stronę
Hruštína i Jeziora Orawskiego. Tą właśnie trasą pojedziemy, uważając na nadjeżdżające z prawej strony auta, mające pierwszeństwo przejazdu.
Szosa prowadzi przez pasmo Magury Orawskiej. Jadąc prawie cały czas przez las, wspinamy się ostro pod górę, pokonując liczne zakręty, by po kilku minutach znaleźć się na przełęczy Przysłop, prawie 300 metrów powyżej Orawskiego Podzamcza. Odsłania się widok na wsie i miasteczka górnej Orawy. Daleko po prawej stronie widać wysokie budynki Namiestowa.
Zjeżdżamy do
Hruštína (697 m), niewielkiej XVI wiecznej miejscowości z ładnym kościołem św. Jana Chrzciciela z 1820 r. Coraz więcej gości korzysta z tutejszych kwater, będących dobrym miejscem wypadowym do narciarskich wycieczek na pobliskie pasmo Magury Orawskiej. Kolejną miejscowością na naszej trasie jest
Babín (680 m), także założony w połowie XVI stulecia, ale w 1934 r. całkowicie spalony i odbudowany jako ładna wioseczka murowana. Po chwili przed nami
Lokcza (Lokca, 655 m), również powstała w czasie kolonizacji wołoskiej w połowie XVI stulecia, dziś nowoczesna, murowana i przestronna. Za wsią z lewej strony dochodzi do naszej drogi szeroka szosa z Orawskiej Leśnej. Można nią dojechać niemal do źródeł Białej Orawy. Do niedawna przejeżdżało się tędy do Nowej Bystrzycy i Czacy, ale po utworzeniu na rzece Bystrzycy sztucznego zalewu - droga została zamknięta. Jedziemy zatem w stronę coraz lepiej widocznego Namiestowa. Za zabudowaniami
Ťapešowa (680 m) skręcamy w lewo opuszczając główną szosę i przedmieściami, wzdłuż brzegów Jeziora Orawskiego, dojeżdżamy do centrum Namiestowa.
66, 5 km Namiestowo* (Namestovo, 614 m). Parkujemy przy głównej ulicy albo przed kościołem (po lewej stronie), albo na wydzielonym miejscu niemal na wybrzeżu jeziora. Zwiedzanie centrum trwa zaledwie kilkanaście minut (z zakupami!), ale warto podejść do górnej, willowej dzielnicy, by obejrzeć pięknie utrzymane, pełne kwiatów domki bogatszych mieszkańców. W pogodny dzień można skorzystać z plaży i przystani w okolicach mostu na Orawie lub podjechać nieco dalej w kierunku
Žubrohlawy i spędzić nieco czasu w rejonie Hotelu "Studnička" - jednym z nielicznych w rejonie bezpośrednio sąsiadującym z Namiestowem terenie zagospodarowanego wybrzeża Jeziora Orawskiego. Poza hotelem, znajduje się tam restauracja, kioski i stragany z chłodnymi napojami, korty, plaża, wypożyczalnia sprzętu sportowego.
Z Namiestowa przez most nad jeziorem i wzdłuż jego południowych brzegów dojeżdżamy trasą nr 1 do Trzciany.
88 km Trzciana* (Trstená, 607 m). Na skrzyżowaniu dróg skręcamy za drogowskazem wskazującym dojazd do granicy w Chyżnem
(Štátna hranica) i dalej do Krakowa. Szeroka, dobrze utrzymana droga prowadzi zupełnie odkrytym terenem, lekko się wznosząc. Naturalną granicę między Polską a Słowacją wyznacza tu potok Jeleśnia, mający swoje źródła na stokach Magury Orawskiej, a uchodzący do Jeziora Orawskiego. Przejście graniczne znajduje się w przysiółku Niżni Młyn nad Jeleśnią. Mimo to, potocznie nazywa się Chyżne.
94 km Chyżne. Przejście graniczne do Polski. Stąd trasy przez Czarny Dunajec do Nowego Targu lub Zakopanego albo przez Orawkę do Rabki i dalej do Krakowa, lub też przez Jabłonkę i Zubrzycę na Śląsk. Uwaga - w sezonie letnim często spory tłok!